„To genetyczne…”. Trening a predyspozycje genetyczne.

Każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która nie przestrzega diety, a wygląda jak sama skóra i kości, przynajmniej jedną, która jest na nieustającej diecie, a wciąż wygląda pulchnie i jeszcze kogoś, z kim wyszliście na rower lub jogging tylko raz, bo próbując za nim nadążyć, prawie wypluliście płuca, chociaż żadne z Was nigdy regularnie nie trenowało. Każde z nich, na pytanie: „Jak Ty to robisz?!” ma tę samą odpowiedź: „To geny”.

 

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić tym, co niedawno przeczytałam. Otóż wpadł w moje ręce bardzo ciekawy wywiad z Hugo Riverą, utytułowanym kulturystą, certyfikowanym instruktorem fitness i przy okazji autorem kilku bardzo popularnych książek o bodybuildingu.

it's genetics comics humor

"To genetyczne..." - z przymrużeniem oka... ;)

Z wywiadu płynie jeden (pewnie wcale nie nowy) wniosek, że predyspozycje, zapisane w naszym kodzie DNA mogą nam z wymierny sposób ułatwić lub utrudnić start w różnych dyscyplinach sportu, w tym w fitnessie i kulturystyce.

To za ich sprawą kumpel, z którym regularnie testujesz coraz to nowe maszyny do ćwiczeń na siłowni, ma już zarysowany sześciopak, a u Ciebie nie „drgnął” nawet obwód bicepsów. To dlatego ta irytująca babka, która musi wskakiwać na bieżnię akurat zawsze obok Ciebie, chyba tylko po to by narobić Ci wstydu, biegnie „na full” przez pół godziny, a po minutce marszu od niechcenia dokłada jeszcze 15 minut, podczas gdy Ty już dawno leżysz gdzieś nieopodal, próbując złapać oddech.

Oczywiście trochę celowo przekoloryzowałam ten obrazek, ale prawda jest taka, że jeśli w równym stopniu, tak jak wszyscy, przestrzegasz diety, regularności treningu i wszelkich innych porad treningowych, a cel wciąż okazuje się odległy, wszystkiemu winne mogą być geny

 

„Jak to robisz, że jesteś taka chuda / taki chudy?!”

Jeśli to Tobie zazwyczaj zadają to pytanie, to masz szczęście. To znaczy bowiem, że rodzice podarowali Ci naturalnie szybką i bezproblemową przemianę materii. Niezależnie od tego, ile razy złamiesz Twoją zbilansowaną dietę na rzecz pustych kalorii, prawdopodobnie nie odbije się to na Twojej linii.

Musisz jednak wiedzieć, że to, co może być dla Ciebie błogosławieństwem, może być jednocześnie Twoim przekleństwem. Problemy pojawiają się bowiem wtedy, gdy chcesz… przybrać na masie, zwłaszcza tej mięśniowej.

Hugo Rivera rozróżnia 3 typy osób ze względu na szybkość ich metabolizmu: typ ektomorficzny (osoby naturalnie szczupłe, o szybkim metabolizmie), typ endomorficzny (osoby o wolnym tempie Podstawowej Przemiany Materii – BMR) oraz typ mezomorficzny (osoby o optymalnym tempie przemiany materii i jednoczenie dobrej przyswajalności składników odżywczych).

Problem leży w tym, że zbyt szybki metabolizm często nie idzie w parze z odpowiednim przyswajaniem mikroelementów, dlatego osobom o typie ektomorficznym często brakuje „budulca” dla odżywienia i wzrostu mięśni, podczas gdy mezomorfikom i endomorfikom takie „zasilanie” przychodzi znacznie łatwiej (chociaż Ci ostatni muszą przy okazji w większym stopniu uważać na spożywane kalorie).

Nie znaczy to jednak, że osoby naturalnie szczupłe nie mają szans na efektowną muskulaturę. Jednak w ich przypadku dodatkowa suplementacja może się okazać nieodzowna.

 

„Już nie mogę…”

Ileż razy przechodziło mi to przez głowę w czasie biegania, gdy nogi odmawiały mi posłuszeństwa, tymczasem mój treningowy partner znikał już gdzieś na horyzoncie, mając może co najwyżej lekką zadyszkę.

I ponownie pora zajrzeć w swoje DNA. Może się bowiem okazać, że jesteśmy posiadaczami włókien mięśniowych, które mają zwyczaj kurczyć się we właściwej dla siebie częstotliwości. Nasze mięśnie składają się bowiem z dwóch rodzajów włókien: szybkokurczliwych i wolnokurczliwych. Te pierwsze generują głównie siłę, drugie – wytrzymałość. A genetyka sprawia, że choć ich liczba powinna być wyrównana, to w praktyce któregoś rodzaju może być nieco więcej.

Tym sposobem możemy być predestynowani do pewnych dyscyplin sportu, a w innych nie do końca się sprawdzać. Przewaga włókien szybkokurczliwych przynosi sukces w podnoszeniu ciężarów, sprincie, step aerobiku, TBC, czy Body Pump (również dlatego, że są one większe i szybciej zyskują na masie). Z kolei mając więcej włókien wolnokurczliwych możesz spokojnie zacząć przygotowania do maratonu. Długotrwały i umiarkowany trening cardio jest dla Ciebie wprost stworzony.

 

„Nie poddawaj się!”

Jest jeszcze jedna ważna sfera, w której wrodzone predyspozycje mogą mieć niebagatelne znaczenie: charakter i podejście. Chociaż trudno jednoznacznie stwierdzić, ile cech naszej osobowości niezmiennie leży w naszej naturze, a ile ich zaszczepiło nam środowisko i wychowanie, to Hugo Rivera nie ma wątpliwości, że wielu sportowców, mających doskonałe warunki fizyczne, nigdy nie odniosło sukcesu z powodu słabości charakteru.

I w drugą stronę – siła ducha, konsekwencja i wiele samozaparcia w dążeniu do celu może sprawić, że mając powolną przemianę materii, zmniejszysz ilość tkanki tłuszczowej w organizmie do 6%, czyli do poziomu Arnolda Schwarzeneggera. Albo będąc ektomorfikiem zbudujesz idealną muskulaturę, z której będziesz dumny. Albo z satysfakcją dotrzymasz kroku tej kobiecie z sąsiedniej bieżni, a same bieżnie treningowe przestaną być dla Ciebie „narzędziami tortur”.

Chociaż genetyka odgrywa w treningu niebagatelną rolę, to wciąż aktualna pozostaje zasada, że trening czyni mistrza. I całe szczęście! :)

 

P.S.: Oryginalny tekst wywiadu Alexa Sorokina z Hugo Riverą znajdziecie tutaj:

How Much of a Factor Do Genetics Play In Bodybuilding and Other Sports?” – część 1

„How Much of a Factor Do Genetics Play In Bodybuilding and Other Sports?” – część 2

„How Much of a Factor Do Genetics Play In Bodybuilding and Other Sports?” – część 3

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdki (Brak głosów)
Loading ... Loading ...

Podobne artykuły:

Dodaj komentarz

Najnowsze wideo

Polecane artykuły

Kalendarium

Październik 2017
P W Ś C P S N
« paź    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031