Callanetics: trening, który czyni cuda

Setki tysięcy kobiet i mężczyzn zachwyconych przemianą swojej sylwetki. Seria filmów instruktażowych sprzedanych po dziś dzień w liczbie 6 milionów egzemplarzy. I zupełnie niesamowita historia powstania jednego z najpopularniejszych programów ćwiczeń na świecie. Proponuję dziś przyjrzeć się z bliska odmianie fitness, zwanej callanetics.

 

callan pinckney callanetics

Callan Pinckney - autorka programu ćwiczeń, który dziś znamy jako "Callanetics"

Przez krótką chwilę popularność kalanetyki została delikatnie przyćmiona przez jogę i pilates, jednak w ostatnich latach autorski program treningowy Callan Pinckney powoli wraca do łask. To innowacyjne połączenie ćwiczeń rozciągających i izometrycznych z elementami baletu, jogi i ćwiczeń ujędrniających, rewelacyjnie odchudza oraz poprawia siłę mięśni bez udziału wolnych ciężarów.

Z wszystkimi programami ćwiczeń, które dają szybkie i spektakularne efekty, jest jednak tak samo: wymagają dużej systematyczności, której nie uzyska się bez zaangażowania w trening. Nie inaczej jest w przypadku callanetics, na taki trening należy bowiem codziennie poświęcić ok. godzinę czasu. To, co jednak zdecydowanie może nam osłodzić trudy, to wolne tempo ćwiczeń, przyjazne dla ćwiczących w każdym wieku. Miłośnicy callanetics podkreślają, że ćwiczenia nie są szczególnie męczące, dlatego godzina nieprzerwanego treningu jest możliwa do osiągnięcia nawet przez osoby o słabej kondycji, czy kruchego zdrowia. A efekty można odczuć już następnego dnia!

Czy można się zatem dziwić, że o indywidualne zajęcia z Callan Pinckney starała się nawet Księżna Yorku Sarah?

 

Niezwykła historia niezwykłych ćwiczeń

Nazwa programu „callanetics” to zbitka dwóch słów: imienia autorki „Callan” oraz angielskiego „athletics” (znaczącego tyle, co „sport, gimnastyka”). Taką roboczą nazwę ćwiczeniom nadali uczestnicy zajęć prowadzonych przez Pinckney na początku lat 80-tych w jej własnym mieszkaniu w Nowym Jorku. Wtedy zapewne nikt z nich jeszcze nie spodziewał się, że właśnie dają miano ćwiczeniom, na punkcie których oszaleją nie tylko amerykańscy celebryci, ale i cały świat.

Żaden inny program treningowy nie gwarantował wówczas tak spektakularnych efektów przy tak małym wysiłku. O tym, że kalanetyka może czynić cuda nie tylko dla tych, którym zależało na wysmukleniu i wzmocnieniu sylwetki, ale także dla tych, którzy przez lata zmagali się z bólem, kontuzjami i niedoskonałościami swojej anatomii, świadczyły najlepiej doświadczenia samej Callan Pinckney.

Callan urodziła się z boczną deformacją kręgosłupa, która sprawiała, że jej biodra były na różnej wysokości, a nogi wykoślawiały się. Przez 7 pierwszych lat życia była zmuszona poruszać się w ortopedycznych stabilizatorach, korygujących jej sylwetkę, a przez 10 kolejnych lat trenowała balet, by ostatecznie rozprawić się z niedoskonałościami postawy. Gdy skończyła 21 lat, zamarzyła o dalekich podróżach i marzenie to wcieliła w życie, nie oszczędzając przy tym swojego ciała. Wędrowała po Europie, śpiąc w samochodzie, łapała dorywcze, niejednokrotnie na wskroś męskie, prace dorywcze, tyła, po czym dramatycznie chudła, ostatecznie trafiła do Afryki, gdzie przeszła niejedno zakażenie, nie zawsze mając dostęp do wody zdatnej do picia. Cały swój dobytek dźwigała na swoich zdeformowanych jeszcze niedawno plecach. Jej niegdyś elastyczne i wytrenowane godzinami baletu ciało, straciło całą swoją jędrność. Po 11 latach wędrówki narastające bóle pleców zmusiły ją do powrotu do USA.

Choć lekarze sugerowali Callan operację, postanowiła spróbować mniej inwazyjnych metod. Szukając ulgi w bólu, a także chcąc odzyskać dawną gibkość, powróciła do dawnych ćwiczeń baletowych, uzupełniając je o jogę i gimnastykę. Z czasem sama zaczęła eksperymentować z różnymi formami ćwiczeń, mieszając ćwiczenia fitness z ruchami, jakie wyniosła z baletu. Znalazła własny sposób na rozwijanie siły i gibkości ciała, bez narażania pleców i stawów na przeciążenia. Wkrótce otworzyła małe domowe studio, w którym dzieliła się z innymi wiedzą o tym, jak poprawić sylwetkę, wzmocnić ciało, odzyskać zdrowie i dobre samopoczucie. Z czasem musiała poszukać większego mieszkania, bo obecne nie mogło pomieścić wszystkich chętnych.

 

W domowym zaciszu

kalanetyka callaneticsKalanetyka zyskała światową sławę w drugiej połowie lat 80-tych głównie za sprawą serii książek i filmów instruktażowych autorstwa Callan Pinckney. Co ciekawe, wydawnictwa te po dziś dzień mają status bestsellerów wszech czasów, mimo że szczyt popularności tej dyscypliny przypadł na lata 90.

Po chwili zapomnienia, callanetics właśnie powraca do łask. Najlepsze, że aby samemu zacząć efektywny trening nie potrzebujesz w zasadzie żadnego szczególnego sprzętu, ani przygotowań. Jedyne, co może Ci się przydać, to mata do ćwiczeń i wygodna odzież fitness. Resztę załatwi ciężar twego ciała, grawitacja, ściana, ewentualnie krzesło :) Callanetics to idealny program do wykonywania w domu.

Poszczególne ćwiczenia nakierowane są na różne partie mięśni: brzuch, pośladki, uda, ramiona, nogi, plecy. Kluczowe jest zachowanie odpowiedniej sekwencji ćwiczeń i jej powtarzanie. Warto też zwracać uwagę na odpowiednie ustawienie stóp oraz optymalne wyprostowanie kręgosłupa. Ćwiczenia wykonuje się spokojnym, powolnym tempem, oddychając przez nos i usta.

Aby stracić co nieco na wadze, callanetics należy ćwiczyć nie rzadziej niż 2x w tygodniu i nie krócej niż przez godzinę. Doświadczenia ćwiczących pokazują jednak, że najlepsze rezultaty osiąga się trenując codziennie.

 

Przykładowe ćwiczenia

1. Brzuszki w stylu callanetics

Połóż się na plecach, nogi ugnij w kolanach, stopy oprzyj na podłodze. Ręce wyciągnij przed siebie, dłonie opierając na wewnętrznej stronie ud. Lekko zegnij ręce w łokciach i postaraj się trzymać je równolegle do podłogi, maksymalnie oddalając łokcie do siebie, tak żeby ręce utworzyły w ten sposób coś na kształt pierścienia. Powoli unieś ciało do góry, odrywając od ziemi najpierw ramiona i łopatki. Przyciągnij delikatnie brodę do klatki piersiowej i patrząc na swoje nogi, „wyjmij” ręce spomiędzy nóg, następnie utrzymuj je w powietrzu wyprostowane po zewnętrznej stronie nóg, tak jakbyś chciała dotknąć koniuszkami palców do czegoś przed Tobą. Ręce powinny być w powietrzu, równolegle do podłogi. W takiej pozycji delikatnie pogłębiaj zgięcie tułowia, przybliżając i oddalając klatkę piersiową od ud. Staraj się nie tyle zginać brzuch, co unosić łopatki. Pełne ćwiczenie obejmuje 100 takich pogłębień.

 

 

2.Balansowanie nóg na smukłe uda i biodra

Usiądź po turecku przed meblem, ścianą lub drążkiem, jeśli jesteś na sali fitness. Złap się drążka lub podeprzyj się o ścianę, by łatwiej było Ci utrzymać równowagę. Jedną nogę przenieś za siebie. Teraz unieś ją do góry i balansuj nią w zakresie ok. 5 cm. Ćwiczenie to możesz wykonywać zarówno z nogą zgiętą w kolanie (wtedy balansuj nogą na boki), jak i z wyprostowaną (wtedy balansuj w górę i w dół). Na filmie poniżej zobaczycie zarówno obie wersje ćwiczenia, jak i spektakularne efekty, jakie można z jego pomocą osiągnąć:

 

 

3. Kołyska bioder z pogłębianiem

Stań przed ścianą lub drabinką i chwyć się, złącz nogi. Stopy powinny stykać się piętami, a palce być skierowane na zewnątrz. W tej pozycji wykonuj kołysanie bioder do przodu i do tyłu (ale nie krążenie), starając się, by pracowała tylko dolna część ciała, a plecy pozostały nieruchome. Następnie zegnij nogi w kolanach i obniż ciało o ok. 5-10 cm. Ponownie wykonaj ruchy bioder. Raz jeszcze zejdź niżej i wykonaj ruchy bioder. Całość powtórz, tym razem wstając. Serię powtarzamy 5 razy. Uwaga! To ćwiczenie dla zaawansowanych :)

4. Zbliżanie łopatek na smukłe ramiona

Stań wyprostowana, rozłóż wyprostowane ręce na boki, tak by były uniesione po obu stronach ciała pod kątem prostym do Twoich boków. Przenieś je powoli za siebie, tak aby Twoje łopatki zbliżyły się do siebie. Około minuty wykonuj ruchy rąk: zbliżaj dłonie do siebie, a ręce staraj się podnosić do góry.

Ćwiczenia callanetics pokazywała również w swoim niegdyś bardzo popularnym programie Mariola Bojarska. Zobaczcie, jaki program ćwiczeń zaproponowała:

 

 

A jak Wam podobają się te ćwiczenia? Może ktoś z Was już ich próbował i zechce podzielić się z nami swoimi wrażeniami. Serdecznie zapraszam Was do komentowania!

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdki (Brak głosów)
Loading ... Loading ...

Podobne artykuły:

2 Komentarze dla “Callanetics: trening, który czyni cuda”

  1. Ewcia pisze:

    Mam tę płytę, zakupiłam ponad miesiąc temu. Pani Mariola Bojarska prowadzi niesamowicie callanetiscs, prosto, spokojnie. A efekty rzeczywiście są zaskakujące.

  2. Julienn pisze:

    Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd. Callan Pinckney nigdy nie twierdziła, że te ćwiczenia należy wykonywać 1h dziennie. Posiadam książkę Callan, w której twierdzi że ćwiczyć należy 3 razy w tygodniu po 1h. Pisze w swojej książce ” Z trudem powstrzymuję się od śmiechu, gdy ktoś mi mówi, że poświęca jedną godzinę dziennie na trening sylwetki. Jeśli chce to robić dla uzyskania ładnej figury to ma całkiem fałszywe wyobrażenie o treningu… Jeśli próbujecie sprostać tym nierealnym wymogom czasowym, to z góry jesteście skazane na niepowodzenie!… 90% osób zaprzestaje treningu, gdy nie może dotrzymać reguły jedna godzina dziennie…”
    Chcecie być Państwo ekspertami od kwestii treningu ciała do proszę na przyszłość dowiedzieć się rzetelnych informacji na temat tego o czym Państwo piszecie.

    Ćwiczę callanetics już długo i nigdy nie ćwiczyłam 1h dziennie tylko tak jak zaleca Callan (3h w tygodniu) i rezultaty przyszły bardzo szybko.

    Przez takie artykuły jak wasz ludzie nabywają się kontuzji.

    Pozdrawiam o proszę o poprawę tego.

    PS aaa mam wrażenie że Pzani Bojarska w ogóle nie rozumie tej metody ćwiczeń.


Dodaj komentarz

Najnowsze wideo

Polecane artykuły

Kalendarium

Maj 2017
P W Ś C P S N
« paź    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031